Archiwum bloga

Translate

czwartek, 15 stycznia 2015

16miesięcy

Niedługo minie 16 miesięcy od odejścia Oli.Uczę się żyć ale ta nauka przychodzi z trudem.Czasami myślę sobie,co mam napisać?Przecież to był blog Oli.Nie chcę narazie go kończyć.Postanowiłam,że zakończę wpisy w momencie,kiedy zakończą się sprawy sądowe,które w zasadzie jeszcze się nie zaczęły na dobre.Sprawa jest zawieszona do otrzymania opinii,czyli do września 2015r.Pozostaje czekanie...
Czasami boję się,że zapomnę,że zapomnę o tych 15stu latach,o momentach,które były śmieszne,o naszym wspólnym życiu.
Ola bardzo lubiła,gdy siedziałysmy razem na kanapie,przytulać się.Kładła mi głowę na kolanach.Mówiła,że żałuje,że nie można cofnąć czasu,że chciałaby być znów malutka i zasypiać ze swoim kocykiem na moim brzuchu.Ciągle jej było mało czułości.Milion razy dziennie powtarzała,że mnie kocha...
W sobotę Paweł miał studniówkę,a ja wyobrażałam sobie,co Ola by mówiła.Byłaby z niego dumna,zawsze była.I cieszyłaby się,że ma fajną dziewczynę:-)
Za dwa lata to ona powinna bawić się na swojej studniówce...Ominęło ją tyle momentów w życiu,które powinna przeżyć.których powinna doświadczyć.Nigdy się z tym nie pogodzę.Nie pytam "dlaczego?" i nie chcę rozumieć.Boli dalej....

wtorek, 30 grudnia 2014

Dagmara[*}

Wczoraj odeszła Dagmara Bujak,miała 20lat.Walczyła 9miesięcy[*].

http://www.lubin.pl/aktualnosci,34369,dagmara_przegrala_walke_z_bialaczka.html

wtorek, 2 grudnia 2014

Dzień Palenia Świec

Co roku,w drugą niedzielę grudnia obchodzony jest Dzień Palenia Świec.Na całym świecie o godzinie 19tej zapalane są świeczki w intencji zmarłych dzieci.W ten sposób,my,rodzice dzieci,które przedwcześnie odeszły chcemy uczcić ich pamięć.Tylko tyle możemy zrobić....

wtorek, 18 listopada 2014

Bez odwołania

Odwołania nie będzie bo mój prawnik uświadomił mi jak działają Okręgowe Izby Lekarskie.Kolega kolegi jest kolegą koleżanki.Tak mniej więcej to wygląda.A więc ja jako wzorowy obywatel nie będę się odwoływać,nie chcę przysparzać rzecznikowi dodatkowej pracy w postaci powielenia postanowienia o umorzeniu postepowania wyjaśniającego.

Chcę zacytować kilka zdań z pisma:
1...."lekarze wrocławscy dokonali wszelkiej staranności i prowadzili i leczyli chorą wzorowo"
       (przykład:wycięcie grzyba z gardła Oli w ostatnim momencie)
2...."Wydaje mi się,że dziecka nie można było uratować i nie można wiązać niepowodzenia leczenia z jednodniowym opróżnieniem hospitalizacji"
       (tak,tak:OPRÓŻNIENIEM)
    (a mi się wydaje,że jutro będzie lato)
3."Ponadto biegły stwierdza,że odnosząc się do tego konkretnego przypadku"nawet przy zapewnieniu optymalnej opieki trudno byłoby oczekiwać wyleczenia dziecka,zaś prognoza dotycząca dłuższego przeżycia była bardzo niepomyślna.Niestety pomimo całego postępu medycyny są choroby.których nie da się wyleczyć."
    (W tym przypadku -białaczka)
4."Transplantacja szpiku kostnego była rozważana ale w końcu zaniechano przeprowadzenie zabiegu po decyzji konsultanta krajowego"
    (nikt nie mówił o przeszczepie,ani razu podczas leczenia)
A to odpowiedź konsultanta krajowego(niecała) z dn11.04.2013r,czyli po3ech miesiącach leczenia Oli
"Nie znalazłem informacji na temat wyników badania choroby resztkowej w dobie 15,ew.33,gdyź monitorowanie choroby resztkowej w dalszych etapach leczenia byłoby istotne dla podejmowania decyzji klinicznych".

Komuś się nie chciało przesłać wyników czy ich nie było?










czwartek, 13 listopada 2014

To ważne

Nie pisze się o tym w gazetach,nie pokazuje w tv jakby to nie miało znaczenia.Czytamy o celebrytach,którzy przegrali walkę z rakiem ale dla mnie największymi bohaterami są dzieciaki,które walczą lub walczyły.I ich rodzice,którzy muszą prosić o godne warunki,o pieniądze na leczenie dzieci.Piszcie i udostępniajcie,proszę.

https://www.facebook.com/neuroblastomapolska/photos/a.268542576668077.1073741828.263795103809491/297156867139981/?type=1&theater

wtorek, 4 listopada 2014

Bym zapomniała

Okazuje się,że jednak na naszym cmentarzu pracownicy LPGK pozwalają myć i ubierać zmarłych więc nie rozumiem dlaczego nie mogłam zrobić tego ja?

Rzecznik napisał

No więc dziś otrzymałam pismo z Okręgowej Izby Lekarskiej.Rewelacji się nie spodziewałam.I rzecznik nie zawiódł mnie;-)Trzy strony masła maślanego,opisanie tego,co ja opisałam i napisanie tego,co powiedziała pani F.i pani W.Nie będę używać nazwisk z wiadomego powodu.Podsumowując wszystko wyszło na to,że jestem rozżaloną matką,która straciła dziecko,a dziecko,okazuje się,że nie"rokowało".K***a, to po co ją leczono???Dowiedziałam się też,że rozmawiając z panią F. o stanie Oli,nie podałam,że gorączkuje,a pani F.,po konsultacji z panią W. i panem D. oznajmiła,że nie ma miejsc.A ja się pytam,kiedy ta konsultacja miała miejsce???Wychodzi na to,że lekarze porozumiewali się telepatycznie.Okazuje się,że takie objawy jakie miała Ola przez ponad dobę nie miały wpływu na jej późniejszy stan.No i przecież przez3 tygodnie intensywnie ją leczyli.W jakim ja kurwa kraju żyję???Jeśli u zdrowego człowieka zapalenie oskrzeli może spowodować zapalenie płuc,a zapalenie płuc nieleczone może spowodować śmierć  to dla mnie logicznym jest,że przy białaczce wygląda to dużo gorzej i każde najmiejsze przeziębienie jest zagrożeniem życia.A tu się dowiaduję,że czas nie miał znaczenia.Dla mnie pani F.i pani W.nie mają sumienia.Bronią siebie nawzajem.Mam możliwość odwołania i na pewno to zrobię.Procedury procedurami ale jeśli jest się lekarzem z powołania i zna się pacjenta to nie skazuje się go na śmierć tylko dlatego,że nie ma miejsc w szpitalu ale trzeba mieć coś takiego jak sumienie czego obu paniom brak.

PS A swoją drogą cały czas się zastanawiam czy pacjent,który przebywał wtedy na OITD,dziecko posłanki PO,było w gorszym stanie niż Ola bo z rozmów z jego mamą wcale tak nie wynikało.

I teraz to już mam pozamiatane,prawda?:-)